RSS
 

Dzieciństwo ma znaczenie…moja rozmowa z Magdaleną z madziowy.pl

15 lis

dzieci

Magdalena na swoim blogu: madziowy.pl wpadła na bardzo ciekawy pomysł. Otóż zaproponowała swoim Czytelnikom, aby jeśli chcą, podzielili się swoją opowieścią na temat dzieciństwa. Od razu poczułam że chcę. I zrobiłam to. Podzieliłam się tym co czuję, tym co się u mnie działo, jak wyglądało moje dzieciństwo, jaki to ma na mnie wpływ a także na moje życie.

Rozmowa była bardzo długa, ponieważ Magdalena zaproponowała dosyć sporą liczbę pytań. W ciszy i skupieniu, zaczęłam o wszystkim pisać, odpowiadając na często bardzo trudne pytania. Niemniej jednak, cieszę się że podzieliłam się tym, bo to jest bardzo ważne dla mnie, aby wreszcie ujrzało to światło dzienne. To bardzo intymna rozmowa, pełna łez, ponieważ wspomnienia są czasem bolesne, ale jestem Magdalenie ogromnie wdzięczna za ten pomysł. Wiem, że pomoże mi to ogromnie, a przy okazji mogę natchnąć innych również do tego projektu, więc tym bardziej jestem zaszczycona. I dumna z tego co zrobiłam, ponieważ to mój pierwszy w życiu taki naprawdę szczery wywiad.

W związku z tym, że jest on bardzo długi, postanowiłam że rozmowę przedstawię w formie PDF. Jeśli masz troszkę czasu i chcesz mnie bliżej poznać, to zapraszam. Zrób sobie dobrą kawę, herbatę ponieważ opowieść jest długa, a Afrodyta to jestem ja. Pod nowym pseudonimem :)

Dzieciństwo ma znaczenie! Rozmowa z Afrodytą -3

Możesz poczytać ją w postaci on-line lub też ściągnąć na swój komputer. Zapraszam również serdecznie na stronę Magdaleny: madziowy.pl jak również do pisania swoich refleksji, komentarzy. Gorąco zachęcam do podzielenia się swoją historią z dzieciństwa z Magdaleną, gdzie szczegóły znajdziesz na TUTEJSZEJ stronie.

Pozdrawiam :)

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Z mojego życia wzięte

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Magdalena Rosińska

    16 listopada 2016 o 15:23

    Basiu ja skomentuje fragmentem artykułu, nad którym pracuję:

    Ja czytając wypowiedzi Basi rozpłakałam się kilka razy. Co prawda bardzo przytłaczająca jest przemoc i zaniedbania rodziców, ale przy tej sile drzemiącej w tej kobiecie wydaje się to takie blade, niemal nieistotne. Oniemiałam czytając, tu cytuję: „Nie kochaniem tylko tego co piękne, ale również kochaniem tego co trudne, bolesne, wstydliwe. To dzięki rodzicom, jestem tym, kim jestem i dzięki nim odkrywam Siebie Prawdziwą.”

    Wzrusza mnie czułość i troska, niesamowita chęć do kontaktu, gotowość do podjęcia wszelkich trudów aby być obecną i otoczyć małą Basieńkę opieką, jaka jej się należała od zawsze. Basieńka już nigdy nie będzie sama!

    Dogłębnie dotknęło mnie podejście Barbary do swoich rodziców, mimo złych chwil jest w stanie spojrzeć na nich z dystansu, ze świadomością, którą ja dopiero zdobywam. Patrzeć oczami pełnymi miłości, podziwu i wdzięczności. Basia widzi nie tylko to co nie tak, ona umie dostrzec, właściwie wydobyć z tego co było jej udziałem, to co piękne.

    Czytając o planach i marzeniach, czułam błogi spokój, z całego serca życzę żeby te wszystkie piękne sytuację miały miejsce! Na myśl o drewnianym domku na plaży, widziałam Basiu, jak siedzimy razem, popijając kawkę, zapatrzone na zachodzące w bezkresnej wodzie słońce.

    Ogromnie podziwiam Cię Basiu, z całego serca dziękuję. Twoja siłę jest ogromna, doceniam odwagę, determinację w dążeniu do poznania. Mimo, że nie masz dzieci… stajesz się w pewnym sensie najlepszą na świecie mamą dla swojego wewnętrznego maleństwa. Jednym słowem jesteś wyjątkowa, cudowna! Niech ta radość drzemiąca w tobie ruszy w świat, niech odmienia ludzi, ich życia. To co robisz bardzo mnie porusza!